Przeszczep komórek macierzystych szansą w cukrzycy
Przeszczep w cukrzycy? Jeszcze do niedawna pomysł ten wydawał się odległym marzeniem. Jednak już dziś wykonuje się w Polsce przeszczepy komórek macierzystych, które odbudowują komórki beta, produkujące insulinę!
Komórki macierzyste wyizolowane są ze szpiku kostnego. Mają one zdolność do przekształcenia się w inne komórki organizmu. Ich przeszczepienie możliwe jest z krwi pępowinowej oraz z krwi obwodowej. I właśnie ten drugi typ przeszczepu autologicznego (przeszczep własnych komórek) to nowatorska metoda leczenia cukrzycy typu 1.
Jak wiadomo, cukrzyca to choroba, w której układ odpornościowy niszczy własne komórki, produkujące insulinę. Przeszczep komórek macierzystych szpiku stymuluje regenerację komórek beta, które z kolei mogą wytwarzać insulinę.
Na świecie tę metodę stosują jedynie lekarze w dwóch państwach: w Brazylii oraz w Polsce. W 2004 roku dokonano pierwszego przeszczepu komórek macierzystych i pierwszy pacjent mógł odstawić insulinę. W tym momencie na świecie żyje dwadzieścia osób po autoprzeszczepie, w tym w Polsce sześć.
Rozmawiam dziś z Arkiem Magdziarzem, który aktualnie przygotowuje się do przeszczepu komórek macierzystych w szpitalu w Warszawie.
- Jak i kiedy zdiagnozowano u Ciebie cukrzycę?
Cukrzycę zdiagnozowano u mnie 20-go marca tego roku... Zacząłem dużo pić i to mnie zaniepokoiło. Dlatego zbadałem cukier, a tu 568!
- Ile czasu spędziłeś w szpitalu?
Od 20 marca spędziłem 10 dni w szpitalu u mnie w mieście (w Skarżysku-Kamiennej), dwa tygodnie w szpitalu MSWiA w Warszawie i po dwutygodniowym pobycie w domu jestem teraz w szpitalu na ulicy Banacha w Warszawie.
- Czy od razu dostałeś insulinę?
Od razu po przyjęciu do szpitala zostałem podłączony do pompy insulinowej. Nie pamiętam za wiele z tego czasu, bo spadek cukru z 600 na 70 podziałał na mnie usypiająco. Teraz jestem na penach, biorę insulinę Lantus i Humalog, około 30 jednostek na dobę.
- W jaki sposób dowiedziałeś się o możliwości przeszczepu?
Poinformowała mnie moja lekarka rodzinna, która słyszała o tym na szkoleniu, z którego niedawno wróciła.
- Ile czasu zajęło Ci podjęcie decyzji o poddaniu się przeszczepowi?
Podjęcie decyzji trwało u mnie kilka sekund. Od razu, gdy się dowiedziałem, stwierdziłem, że jeśli są jakiekolwiek szanse, to muszę z tego skorzystać. Nie chce się kłuć do końca życia.
- Kto kwalifikuje się do takiego zabiegu?
Do tego przeszczepu kwalifikują się ludzie bardzo młodzi (do ok.30 roku życia), ale najważniejsze jest to, żeby nie minęło więcej niż 10 tygodni od podania pierwszej dawki insuliny. No i ten przeszczep można wykonywać tylko przy cukrzycy typu 1.
- Czy znasz inne osoby, które miały przeszczepione komórki macierzyste?
Tak znam Marka, który miał to robione jako pierwszy w Polsce. To 29-latek, który nie bierze insuliny od kwietnia ubiegłego roku. Są tu jeszcze Kasia, Ania i Marcin, którzy też biorą udział w tym przeszczepie. Ania i Marcin są juz po i wszystko im się udało!
- Jak wygląda przygotowanie do przeszczepu i sam zabieg?
Przed przeszczepem konieczne są badania na C peptydy (wynik musi się mieścić w granicach normy), następnie trzeba się udać na badania przeciwciał ANTYGAD (najlepiej prywatnie - koszt to ok. 85zł). Jeśli wszystko wyjdzie nam w normie i trafimy do szpitala na Banacha na oddział OIOH (zamknięty oddział, na który nikt nie może wchodzić, a pielęgniarki i wszyscy inni chodzą w maskach) będziemy mieli tu plazmoferezy (dializy krwi w celu odessania osocza i zastąpienia go innym płynem). Plazmoferezy są 3 i są one robione przez wkłucie centralne, jest to rodzaj gigantycznego wenflonu, który wkłuwa się przez obojczyk do żyły głównej (oczywiście w znieczuleniu). Po plazmoferezach mamy chemioterapię (cyklofosfamid) na zbieranie komórek macierzystych. Gdy nastąpi ich wysyp, są one zbierane w procesie leukoferezy. Później mamy chemioterapię na zabicie układu odpornościowego, a w miedzy czasie nasze komórki macierzyste są odpowiednio oczyszczane. Po odczekaniu jakichś dwóch tygodni nasze komórki macierzyste są nam podawane przez wkłucie centralne. Proces odstawienia insuliny trwa do 28 dni.
- Jakie ryzyko bądź komplikacje niesie ze sobą przeszczep?
Największym ryzykiem przeszczepu jest złapanie infekcji w czasie, gdy nie mamy odporności. Ale jest się wtedy w szczelnej izolatce, więc to ryzyko jest znikome.
- Czy masz jakieś obawy związane z przeszczepem?
Oczywiście, że mam obawy... Głównie boję się chemioterapii: utrata włosów, wymioty, biegunki, gorączka, duże spadki wagi. Ale to wszystko da się przeżyć.
- Na jakim etapie jesteś w tym momencie?
Jestem po plazmoferezach i pierwszej chemii, która pomaga w zbieraniu komórek. Jestem w szpitalu drugi tydzień, jeszcze 5 tygodni przede mną, bo wszystko trwa około 7 tygodni.
- Co będziesz robił za 10, 20 lat?
Na pewno założę rodzinę i pewnie będę miał gromadkę dzieciaków
A zaraz po przeszczepie chciałbym sobie wyrobić międzynarodowe uprawnienia na instruktora krav magi - to moje główne hobby (poza arachnologią).
- Tego Ci w takim razie życzę i trzymam kciuki za powodzenie przeszczepu oraz pożegnanie się z insuliną!
Rozmawiała: Monika Szurdyga
PS: jeżeli temat przeszczepu Was zainteresuje, postaram się o rozmowę z Arkiem już po zakończeniu całego zabiegu.
Źródło: wywiad własny autorki, sierpień 2009r.
Zmiany: 03.01.2010: usunięto błędną informację o śmierci jednego pacjenta na prośbę dr. Snarskiego
Przeczytaj artykuły na podobny temat:
- Komórki matki próbują leczyć cukrzycę u dziecka
- Komórki macierzyste lekarstwem na cukrzycę
- Małpa ze świńską trzustką szansą dla osób z cukrzycą
- Długowieczne przeszczepy szansą dla cukrzyków
- Kolejny krok do przodu w walce z cukrzycą
98 Odpowiedzi »
Zostaw odpowiedź
Jaka jest szansa dla kogoś,kto choruje juz 17 lat,a ma zaledwie 22 lata?
Przykro mi Małgosiu ale ta szansa jest znikoma. Lekarz który mnie prowadzi mówi ze te przeszczepy wykonuje sie raczej tylko DO 10 tyg po podaniu pierwszej dawki insuliny
Mam 30lat na cókrzycę zachorowałam kiedy miałam 1rok i8miesięcy.Jestem na pompie ale może i spełnia swoje wymogi lecz ja czuje sie uwiązana i niezbyt swobodnie.Został mi zaproponowany przeszczep trzustki w Warszawskim szpitalu ale nie doszedł do skutku(Został zatrzymany Kardiochirurg a z nim wstrzymane przeszczepy)Mam wiele powikłań(rzadkich)(stopy cukrzycowej ani dializ jeszcze nie mam)Szukam ze wsząt pomocy i kontaktu z ludźmi którzy chcieliby się mną i moim przypadkiem zainteresować.A podobno jest niespotykany!!!I nie sądze że jestem w stanie to tu wszystko opisać!
Fajnie się czyta te wszystkie komentarze i artykóły gdyby nie dotyczyły bezpośrednio mnie!Jak juz wspomniałam choruje na cukrzycę prawie29lat a mam 30lat.W zasadzie jak to jeden z diabetologów kiedys mnie określił:jest Pani bardzo ciekawym przypadkiem.I już myślałam że cos się wokół mnie zacznie kręcić,chociaż zainteresowanie.A tu jak to u nas w Polsce bywa nic!Dostałam propozycje przeszczepu trzustki w Warszawskim szpitalu lecz trafiłam na zły moment(zatrzymano kardiochirurga a wraz z nim wstrzymano przeszczepy w tym trzustki)I po dzis dzień cisza.Jestem na pompie od dwóch lat i przez te dwa lata miałam spokój z tymi "bezobjawowymi hipoglikemiami"lecz ostatnio moż musiał podać mi GLUCAGEN aż trzy razy!!!
Przepraszam, ale jestem wściekła!!! Jak moje dziecko zachorowało, to pytałam jej lekarza (diabetologa!!!!) właśnie o taki rodzaj przeszczepu!!! I ona mi powiedziała, że nie ma takiej możliwości!!!!! Mieszkamy w Wawie i to obok szpitala n Banacha!!!! Przecież byłam gotowa zapłacić za cały zabieg!!!! Teraz jest już po zawodach i nie mogę sobie dać z tym rady:((((((
Doroto a kiedy zachorowalo Twoje dziecko? ta metoda jest stosowana od kwietnia zeszlego roku.
Nie jestem pewien ale raczej ten przeszczep jest stosowany juz po okresie dojrzewania.. bo chemia moze na to wplynąć
Arku, tak też to sobie tłumaczę. Chemia u małego dziecka to nie przelewki. Ania ma 8 lat. Jeśli chodzi o cukrzycowy staż było by na styku.... Mówi się trudno, człowiek dzieciakowi oddałby wszystko aby było zdrowe. Jesteśmy dziś po bardzo ciężkiej nocy:(((( i dlatego ten artykuł szczególnie źle na mnie podziałał.
Życzę ci powodzenia w terapii i jestem pewna, że zakończy się ona pełnym sukcesem. Najpierw Ty, może kiedyś i moje dziecko. Pozdrawiam
Doroto, zyjemy w takich czasach, że napewno doczekamy lekarstwa... chińscy naukowcy juz podobno wymyslili metodę smarowania komorek beta trzustki specjalnym teflonem, ktory je chroni przed bialymi krwinkami... jeszcze pare lat i Twoje dziecko napewno bedzie zdrowe
zyjemy w czasach odkryc medycyny
Powiedzcie mi czy taki przeszczep jest bardzo drogi? pilnie
na forum Arek pisał, że przeszczep jest za darmo.
zgadza sie
a ja mam pytanko , a jak antygad powiedzmy trochę nie mieści mi się w normie ( od raz w szpitalu mi powiedzieli ze mam zapalanie tarczycy) to już mnie by odrzucili?
miotam się i nie wiem może warto byłoby zaryzykować... aha cukrzyca od 20 marca - takze 8 tyg na insulinie, peptyd c miałem na granicy - bo 1,1
a nie źle, mam badanie anty-tg anty-tpo nie odebrałem jeszcze antygadu ;/ a wiesz moze jaki wynik powinienem uzyskać zeby wiedzieć czy mam po co się w ogóle wybierać?
ja pamietam ze C peptyd mialem 3.5 ale nie wiem jak z antygadami.. zawsze warto sie o to pytać lekarzy. propouje zadzwonic na banacha na oddzial OIOH
Dobry wywiadzik =] Zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdro
Arku życzę na szybki powrót do zdrowia - myślami jesteśmy z Tobą - pozdrowienia ze Skarżyska:)
Drogi Arku! Zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1 miesiąc po Tobie, od 17-go kwietnia jestem na insulinie. Bardzo, ale to bardzo potrzebowałabym jakiegoś kontaktu z tym szpitalem, w którym wykonują te zabiegi. Muszę wiedzieć czy jest dla mnie jakiś ratunek. Mój email: malwinap@wp.pl Dzięki za wszelkie info. Życzę udanego leczenia i szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie.
Witam wszystkich. Ja tez jestem juz po przeszczepie i musze powiedziec ze nie biore insuliny od 17 marca a przeszczep mialem 3 lutego. Moje wyniki nie sa idealne i w dalszym ciagu utrzymanie glikemi na odpowiednim poziomie wymaga diety i duzo samodyscypliny. Podobno pelny efekt otrzymuje sie dopiero po1-2 latach kiedy komorki sie w pelni rozwina i dojrzeja.
Zycze wszystkim potrzebujacym by mogli sie dostac na Banacha na ten przeszczep ale tak jak mowie nie zalatwia on problemu w 100% a raczej poprawia komfort zycia bo nie trzeba brac insuliny i praktycznie eliminuje to problem spadkow cukru ale niestety nie chamuje jego wzrostu, wciaz wystepuja u mnie hiperglikemie nawet po niewielkich posilkach. Ale warto.
Konradzie. Tu mnie zaskoczyłeś bo nikt inny z przeszepionych z którymi mam kontakt nie ma takich problemów
W trakcie czytania tego artykułu zrzedła mi trochę mina
a dokładnie w momencie, kiedy przeczytałam, że przeszczep jest możliwy do 10 tyg od podania pierwszej dawki insuliny. U mnie ta norma przekroczyła dopuszczalny czas już dawno
Choruję od 1,5 roku. Ale bez załamek, jestem dobrej myśli, że w końcu coś wymyślą na tą cukierkową przypadłość
mam 18 lat i tak jak Ty, Arku, uważam, że żyjemy w czasach odkryć medycyny i niedługo wymyślą coś, co pomoże cukierkom z dłuższym stażem z tej "upierdliwej", acz nie aż tak trudnej do zaakceptowania (przynajmniej dla mnie
) choróbki wyjść
mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiona do życia mam nadzieję, że ten stan się nie zmieni, bo dzięki temu mogę dalej normalnie żyć i mój tryb zycia nie uległ jakiejś większej zmianie. Doszło po prostu troszkę więcej obowiązków i skończyła się całkowita beztroska. Mam to szczęście, że korzystam z pompy insulinowej, która mi w tym normalnym funkcjonowaniu pomaga
Także wszystkie Cukierki, zawiedzione wymogami, które trzeba spełnić, aby załapać się na przeszczep- głowa do góry
jeśli ktoś chce pogadać, dostać trochę pozytywnej energii to podaję mojego meila: iza9119@wp.pl
Jeśli chcesz, napisz, chętnie pogadam
Pozdrawiam, Iza.
Uszy do góry, za kilka lat nikt z nas nie będzie już pamiętał, co to cukrzyca, insulina, peny, pompy, glukometr i te inne szmery-bajery, które ciągle musimy mieć przy sobie
A Tobie Arku, życzę wytrwałości podczas chemioterapii i trzymam mocno kciuki, żeby przeszczep się udał i życie wróciło do całkowitej normy
Cześć, już na samym początku życzę Arkowi powrotu do zdrowia.
Ja choruję na cukrzycę od nie całych 2 lat, broniłam się rękami i nogami przed insuliną, ale gdy trafia się do szpitala z cukrem ponad 600 nie ma mowy o tabletkach:///
Szkoda, że nasi lekarze nie są tak poinformowani jak trzeba-bo może i ja załapałabym się na taki przeszczep...
Na razie walczę jeszcze ze swoją chorobą i nie dopuszczam do siebie myśli, że zostanie ze mną już na dobre.
Na pompę też się jeszcze nie doczekałam-i chyba na razie nie doczekam-w zasadzie nawet nie wiem jak się w moim wieku zabrać za jej załatwianie (mam 23 lata)
Mam swój kolorowy pen i zaczynam z nim każdy kolejny dzień walki o "ładne cukry"
Pozdrawiam i całuję wszystkich Słodkich
Drodzy Państwo,
Jestem lekarzem zajmującym się przeszczepieniami szpiku w leczeniu cukrzycy typu 1. Chciałbym sprostować kilka informacji, które tu się pojawiły.
1. Kwalifikacja do przeszczepu odbywa się w ciągu pierwszych 6 tygodni od rozpoznania (przygotowanie do przeszczepienia trwa w sumie około 4 tygodni)
2. Przeszczep wykonuje się tylko w cukrzycy typu 1, potwierdzonej dodatnim wynikiem przeciwciał anty GAD
Dokładne kryteria które musi spełniać osoba przed przeszczepieniem to:
Kryteria włączenia
1. Chorzy obu płci
2. Wiek 12 – 35 roku życia
3. Diagnoza cukrzycy typu I w ciągu ostatnich 6 tygodni potwierdzona badaniem poziomu przeciwciał przeciwko dekarboksylazie kwasu glutaminowego (anti-GAD)
4. Obecność we krwi chorego peptydu C
5. Stan ogólny ≤2 w skali WHO
6. Zastosowanie się do ogólnych wytycznych, co do modyfikacji stylu życia w okresie przed i po przeszczepowym (dieta, wysiłek fizyczny, unikanie źródeł infekcji)
7. Pisemna zgoda chorego na udział w badaniu i przetwarzanie danych dotyczących leczenia.
8. Objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym przysługującym obywatelom RP.
Kryteria wyłączenia,
1. Śpiączka ketonowa w wywiadach
2. Stosowanie sterydów w dużych dawkach w okresie przed przeszczepowym
3. Współistnienie innej choroby wykluczającej zastosowanie leczenia immunosupresyjnego i efektywny udział w leczeniu po przeszczepieniu
4. Aktywne ciężkie infekcje wirusowe i bakteryjne
5. Uszkodzenie wątroby (marskość wątroby lub czynne zapalenie wątroby) i nerek (GFR <60ml/min)
6. Pozytywny wywiad w kierunku astmy i innych chorób alergicznych.
7. Ciąża
Dokładny opis metody moga Państwo znaleźć w artykule:
http://jama.ama-assn.org/cgi/content/full/297/14/1568
W przypadku pytań proszę o kontakt emailem.
Pozdrawiam
Panie Doktorze, po przeczytaniu informacji dotyczącej przeszczepienia szpiku w leczeniu cukrzycy typu 1, chciałem zapytać czy mimo ustalonych kryteriów włączenia do tej metody leczniczej (zwłaszcza wiek pacjenta), istnieje szansa na terapię mojej córki (aktualnie jest dwulatkiem) - zachorowała na cukrzycę typu pierwszego 15 kwietnia 2009 roku.
Proszę o odpowiedź.
Niestety nie.
Ja także mam pytanie do pana doktora. Dlaczego ten okres, w którym możliwe jest przeszczepienie komórek macierzystych jest tak krótki-dlaczego to tylko 6 tygodni? Jakie zmiany następują w ciele chorego na cukrzyce, uniemożliwiające wykonanie zabiegu? Czy istnieje szansa, że będzie je można wykonywać nawet u osób chorujących 3-4 lata?
Warto wiedzieć że przeszczepiany szpik nie produkuje insuliny. Przeszczepem szpiku wykonujemy „reset” układu odpornościowego, który wywołał cukrzycę. Nowoprzeszczepiony układ odpornościowy nie wywoła w 80% cukrzycy, i jeżeli w trzustce będą komórki produkujące insulinę, doprowadzi to do zatrzymania choroby. W momencie diagnozy w trzustce nadal obecne jest około 20-40% komórek produkujących insulinę. To je próbujemy ocalić przed „złym” układem odpornościowym. I dlatego tak istotny jest czas. Przeszczep szpiku jest autologiczny – co oznacza że komórki pochodzą i są przeszczepiane tej samej osobie – nie ma ryzyka odrzucania przeszczepu, a ryzyko powikłań jest niskie.
Witam Panie doktorze, moim zdaniem warto z tego zrobić osobny artykuł. Dziękuję bardzo za merytoryczne uwagi. Dużo osób pisze do mnie z pytaniami jak leczyć cukrzycę a my z Moniką i innymi osobami prowadzimy tylko blog
Doktor Snarski jest moim lekarzem prowadzącym który już dużo dla mnie zrobił.
Chce dodać, że przeszczep miałem wczoraj.
Witam
Mam pytanie do Pana Doktora.
U syna zdiagnozowano cukrzycę typ1 11 maja br. W lutym 2010r skończy 12 lat.Czy miałby szansę na przeszczep?
wynik z 15.05 anty-GAD 15,0 IU/ml ;IA2 458,0 IU/ml
Proszę o odpowiedź.
dodam jeszcze,że C-peptyd 0,377ng/ml ;insulina :0,783 uIU/ml
Olu.. uprzedze odpowiedz pana doktora... jaki Cpeptyd przed i jaki po posiłku?
nie mam pojęcia....taki wynik jest na wypisie szpitalnym
później nie robiliśmy
Nie mam pojęcia....taki wynik jest na wypisie szpitalnym
później nie robiliśmy
Strasznie przeżywa chorobę i nie chce jej zaakceptować...
Brakuje mu 8 m-cy do 12 lat
Nie możemy w takiej sytuacji wykonać przeszczepienia.
Panie Doktorze
prosze mi powiedziec co mam zrobic w sytuacji gdy mój 3 letni synek trafił do szpitala 18 maja tego roku, wczoraj opuściliśmy szpital. Do placówki trafił z poziomem cukru 320, po skokach i spadkach poziomu cukru lekarze ustabilizowali moje dziecko i po 3 tygodniach wróciliśmy do domu. Prosze jednak o pomoc co mogę zrobic aby mój mały synek nie był skazany na dożywotnią insuline...
bede bardzo wdzięczna
nie wiem czy dr Snarski byłby w stanie pomóc... granice wieku są jasno wytyczone (od 12-go roku życia). nawet 11-latek nie ma szans w tym momencie na przeszczep komórek macierzystych. i nie chodzi tu o czyjeś "widzi-mi-się", tylko w tej kwestii ważne jest, aby chory organizm był gotowy na taki zabieg. a małe dziecko nie jest.
ja choruję od prawie 27 lat i choć czasem jest ciężko, to można z cukrzycą żyć prawie normalnie.
medycyna idzie do przodu. kto wie co będzie za parę lat? może każdy z nas (diabetyków) będzie mógł się cieszyć życiem bez insuliny
zdaję sobię sprawe, że narazenie malutkiego dziecka na takie nadwyrężenie jego organizmu nie jest bezpieczne tak wiec przeszczep nie wchodzi w gre. Chodzi mi o to czy moge coś dla niego zrobić żeby mu pomóc...mój lekarz załamał mnie mówiąc, że cukrzycy u mojego synka nie da sie wyleczyc i że bedzie ją miał do końca życia, więc gdy trafiłam na tą strone pojawiła sie nadzieja. Jeśli przeszczepienie komórek macierzystych czy trzustki nie jest u niego możliwe to czy moe coś zrobić??? cokolwiek???oprócz bezradnego czekania na "postęp w medycynie" ??
w tej chwili, to należy dołożyć wszelkich starań, aby ta cukrzyca była jak najlepiej wyrównana, tak żeby nie rozwijały się komplikacje. u małego dziecka to tym bardziej trudne. ale wiem, że nawet u bardzo małych dzieci można zastosować terapię za pomocą pompy insulinowej, a to bardzo ułatwia panowanie nad cukrami.
Podzielam zdanie Moniki. Niestety nie da sie nic zrobic. Najlepszym wyjsciem jest tu pompa. a w takim wieku nie bedzie problemu z jej dostaniem. Medycyna idzie na przód a przed 3 latkiem jeszcze ogrom lat życia. Napewno znajdzie sie dla niego lekarstwo
dziękuje Ci Moniko za rozmowe
orientowałam sie już ile taka pompa insulinowa kosztuje...jest to wydatek rzędu ok.10 tys zł.mało kolgo na to stać ale słyszałam również o fundacjach i dofinansowaniach które pomagają dzieciom z cukrzycą...jak mam sie do tego zabrac???
może moje pytania wydają sie troszke naiwne ale ta cukzryca spadła na nas jak grom z jasnego nieba i poprostu szukam pomocy bo niewiem co robić.
całe zycie byłam prekonana że cukrzyca jest chrobą genetyczną i to że mój mały zachorował dodatkowo mnie zdziwiło...
I jeszcze jedno
czy objawem cukrzycy jest to że dziecko dużo pije??
objawy cukrzycy, to właśnie olbrzymie pragnienie, częste oddawanie moczu i chudnięcie mimo jedzenia.
rozmawiałam dziś z moją mamą. pytałam jak się czuła, gdy się dowiedziała o mojej chorobie (miałam wtedy 7 lat i od kilku tygodni było coś "nie tak"). odpowiedziała krótko: że dla rodziców to szok, trudno się z tym pogodzić, ale gdyby wtedy ktoś jej powiedział w jak dobrej formie będę w wieku lat 30-tu, to nie miałaby tylu obaw. ale moja mama bardzo dużo zrobiła, żeby było dobrze (polecam artykuł o TFX'ie: http://www.pompiarze.pl/cukrzyca/tfx-panaceum-na-wszystko/ ). jak dorosłam, sama zajęłam się swoją chorobą.
co do pompy, to od niedawna NFZ refunduje je dla osób do 18-go roku życia. tylko lekarz musi wiedzieć jak się zabrać za całą tą papierkową robotę. jeśli Wasz lekarz zacznie coś kręcić, moja rada: zmieńcie lekarza! ja do mojej diabetolog jeżdżę 70 km, mimo że mieszkam w miarę dużym mieście.
fundacje teraz nadal kupują pompy dzieciaczkom, ale trzeba mieć zaświadczenie, że NFZ nie zrefunduje pompy w danym przypadku - Polska rzeczywistość. więc tak czy siak, trzeba zacząć od lekarza diabetologa.
trzymam kciuki i życzę wiary i wytrwałości! a jakby co, zawsze służę pomocą
jak to dobrze ze można sie poradzić i porozmawiać z ludzmi którzy kiedyś przeżywali to co ja i znaja sytuacje
dziękuje Wam i będziemy w kontakcie
pozdrawiam
Kochani, czy jest możliwość konsultacji u dr. Snarskiego?
Mam cukrzycę typu I już 23 lata i pewnie będzie ze mną do końca moich dni.Na nic innego nie mogę liczyć. A trafić na dobrego diabetologa to cud. Ja osobiscie uczyłam się mojej choroby sama, na obserwcji mojego organizmu.
Iwona. a o jaka konsultację Ci chodzi?
Myślę, że najlepiej będzie jeśli to sam doktor Snarski stwierdzi czy jest możliwa konsultacja u niego. Sorry Arek, ale Twój ostatni post kojarzy mi się tylko z wścibską ciekawością. Nie jesteś sekretarką doktora, żeby wypytywać o jakiego rodzaju konsultacje chodzi i stwierdzać za pana Snarskiego czy możliwa jest konsultacja z doktorem. Troszeczkę dystansu. To, że doktor Snarski Cie prowadzi nie oznacza, że ktoś ma udzielać Ci takich czy innych informacji o sobie czy o swoich bliskich. Przecież każdy po przeczytaniu poprzednich postów doktora i po stażu swojej choroby może "sprawdzić" czy taka konsultacja może mieć miejsce. A nawet jeśli nie chodzi o konsultację w spawie przeszczepu to tak czy siak, sam doktor będzie wiedział najlepiej czy jakaś konsultacja z nim jest możliwa czy tez nie. Tak jak już mówiłem, to, że doktor Cię prowadzi i że miałeś przeszczep nie upoważnia Cie do takiego wypytywania i udzielania informacji czy coś jest możliwe czy nie. Chyba, że prowadzisz doktorowi terminarz i ustalasz spotkania itp/ Ale myślę, że chyba nic z tych rzeczy prawda?
Nie myśl, że napisałem to, żeby Ci ubliżyć czy coś w tym stylu. Po prostu wkurza mnie takie wcinanie się nie w swoje sprawy.
Pozdrawiam wszystkich Słodkich
Drogi Markerze. Mnie denerwuje jak ktoś się wytrząsa na forum a nie wie o co chodzi. Pytałem bo nie wszytkie konsultacje są możliwe u doktora Snarskiego. Pisalo już kilka osób które myslalo ze jest on diabetologiem. A nie jest. Wiec konsultacje diabetologiczne odpadaja. Dlatego pytam jakiego rodzaju jest problem. Jeżeli Iwona nie chciałaby napisać to by nie napisała. Nie musisz udawać obrońcy z internetu
Drogi Markerze, chce powiedziec, ze calkowicie nie zgadzam z Twoim zdaniem. Po przeczytaniu tego artykulu i paru informacji na forum ponizej, wielu ludzi szukajacych rozpaczliwie pomocy dla siebie lub swojego dziecka zadaje takie a nie inne pytania dotyczace doktora Snarskiego i ewentualnej konsultacji. Arek na obecna chwile znajduje sie w szpitalu i ma kontakt z doktorem. Ja wlasnie znalazlam sie w takiej trudnej sytuacji, kiedy to rozpaczliwie szukalam kontaktu z doktorem, zeby dowiedziec sie czy istnieje dla mnie jakakolwiek szansa na leczenie. I to wlasnie dzieki temu forum i Arkowi udalo mi sie skontaktowac z doktorem Snarskim i dowiedziec sie o szansach, ktore dla mnie istnieja. Niestety bylo dla mnie o te doslownie kilka tygodni za pozno, ale mimo to jestem wdzieczna Arkowi za pomoc w kontakcie. AREK, nie przejmuj sie takimi wypowiedziami, bo sa one zupelnie oderwane od rzeczywistosci i nie maja racji bytu. Nie rozumiejac ludzkich uczuc, ktore targaja zrozpaczonych rodzicow czy bezposrednio zainteresowanych chorych, nie zaczynaj takiej dyskusji.
Markerze nie wiem co chciałeś udowodnic swoim glupim postem. To chyba dobrze że Arek o to spytał bo jak sie domyślam pan doktor ma dużo na głowie i nie ma co na niego zrzucac konsultacji, które nie naleza do jego kompetencji. A jesli chodzilo by o przeszczep pewnie pomoglby w kontakcie z doktorem tak jak pomogl juz kilku osobom. z reszta Arek poprosil żeby Iwona napisala o jaka konsultacje chodzi, a nie udzielala mu szczegołów swojego problemu. Tacy cwaniacy internetowi ktorzy pisza tylko po to zeby sie do kogos przyczepic sa żalosni. Pozdrawiam wszystkich :*:)
a Tobie Markerze, życze troche dojrzałości