Strona i lista dyskusyjna o leczeniu cukrzycy pompą insulinową.

Szczepionka na cukrzycę będzie dostępna w ciągu kilku lat

szczepionka na cukrzyce typ 1 diamydPrzyczyną powstania cukrzycy typu 1 jest niszczenie komórek trzustki produkujących insulinę przez własny układ odpornościowy organizmu. Szansą na leczenie może być przeszczep komórek macierzystych o którym pisaliśmy, ale jak dotychczas proces jest ten nieuleczalny i osoba z cukrzycą typu 1 musi do końca życia wstrzykiwać sobie insulinę za pomocą zastrzyków penami lub podawać ją za pomocą pompy insulinowej. Na szczęście niedługo może się to zmienić dzięki opracowanej w Stanach Zjednoczonych szczepionce. Specyfik ten o nazwie Diamyd powoduje zatrzymanie lub wyraźne spowolnienie działania układu odpornościowego, który niszczy komórki produkujące insulinę.

Szczepionka Diamyd, wchodzi obecnie w III fazę badań klinicznych w Stanach Zjednoczonych i Europie. Lek ten wykazywał już bardzo obiecujące wyniki zarówno w I i II fazy badań klinicznych. Badaniach klinicznych III fazy stanowią końcowy etap oceny w celu określenia skuteczności leku. W fazie III szczepionka będzie testowana na 640 dzieciach i młodzieży z cukrzycą typu 1.

Analiza danych z badania fazy II wykazały, że u pacjentów leczonych szczepionką Diamyd  już od rozpoznania cukrzycy typu 1 było znacznie łatwiej kontrolować poziom cukru we krwi w porównaniu do odpowiedniej grupy placebo, w cztery lata po wykonaniu pierwszego zastrzyku.

szczepionka przeciw cukrzycty typ 1 diamyd

Szczepionka przeciw cukrzycy typ 1 Diamyd może być szansą dla wielu osób.

Istnieje co najmniej siedem szczepionek przeciw cukrzycy w fazie badań, ale większość z nich jest w I fazie testowania. Szczepionka Diamyd  jest jedyną w fazie III. Wyniki badań klinicznych zarówno z USA i Europy  zostaną przeanalizowane przez 15 miesięcy u wszystkich pacjentów po otrzymaniu pierwszego zastrzyku. Jeżeli wyniki badań są pozytywne, będą one wykorzystywane do rejestracji szczepionki i wprowadzeniu jej do sprzedaży.

źródło: diamyd.com

Jeśli szczepionka taka jak ta opisana powyżej zostanie  wprowadzona na rynek to zdecydujesz się, by ją podać dziecku? Zamieść swój komentarz poniżej!

Przeczytaj artykuły na podobny temat:


Oznaczono jako: , , , ,

19 Odpowiedzi »

  1. Myślę że poczekałbym trochę np. rok może dwa aby sprawdzić opinię publiczną, jak inni postrzegają efekty (także uboczne) tej szczepionki

  2. Ta szczepionka jest badana już co najmniej od 4 lat i piszą, że jeszcze potrzebują ok 15 miesięcy własnych badań. Potem procedura dopuszczenia na rynek to następne 2-3 lata co najmniej. Dlatego napisałem, że będzie dostępna za parę lat.

  3. Fajnie by było, ale moim zdaniem to znów moze byc jakiś pic, ile sie czyta o leczeniu, o tym ze kolejne leki są w fazie badań klinicznych, najstarsze czytałem z 1999 roku i ani widu ani słychu, zachorowałem na początku roku tego. Wydaje mi sie ze firmy farmaceutyczne straciłyby zbyt dużo pieniędzy na wypuszczeniu lekarstwa na cukrzyce, gdzies czytałem ze roczny dochód z samych insulin to około 600mld $. Duzo kasy, jesli wylecza albo przynajmniej załagodza cukrzyce to zapotrzebowanie na insuline sie zmniejszy i obroty spadną. Co o tym myślicie? Moze ja juz po prostu mam jakąs fobie, ale doszukuje sie spisków itp. po prostu nie wierze w to ze firmy wypuszcza taki lek. Chociaz mysle ze jest wielkie prawdopodobienstwo ze on ostnieje. POzdrawiam

  4. Odpowiadając na pytanie Autora - podałabym taką szczepionkę dziecku natychmiast po tym, jak weszłaby na rynek. Mój synek ma trzy latka i wyjątkowo chwiejną glikemię, pomimo, że ma pompę. Nie zawahałabym się podjąć kroku w uszczęśliwieniu mojego dziecka i sądzę, że będę jednak nie tak w znów odległej przyszłości to zrobić. Jest nam za ciężko, by zrezygnować z ewentualnej szansy na zdrowie.

  5. Rzeczywiście fajnie by było , ale poczytałam trochę o tym leku i zrozumiałam że ma dotyczyć tylko świeżo rozpoznanej cukrzycy , do 6-ciu miesięcy .

  6. Czekam z ogromną tęsknotą na lek dla mojej córeczki!!!! Nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko tak się męczyło do końca życia. Z tą chorobą można żyć i odnosić sukcesy, ale tak bardzo przeszkadza w normalnym, zwyczajnym życiu. Trzeba wszystko planować, to bardzo męczące!!! Trzymam kciuki za wszystkich diabetyków, aby tym razem im się udało!!!!!

  7. Wydaje mi się jednak, że ta szczepionka nie leczy niestety cukrzycy a tylko zatrzymuje jej dalszy rozwój. Więc to nadzieja dla ludzi którzy w przyszłości usłyszą diagnozę - "cukrzyca".

  8. gdybym byla matka chorego dziecka na cukrzyce to nie wie czy podjelabym takie ryzyko, ale ja sama choruje na cukrzyce od 11 lat a mam obecnie 18, ja sama na sobie napeno podjelabym to ryzyko, chyba juz gorzje jak mam byc nie moze

  9. Mam 50 lat, na cukrzycę choruję 30 lat, czy to oznacza, ze w moim przypadku szczepionka nie zadziała? chciałabym, choć parę lat przeżyć normalnie, bez insuliny, glukometru i ciągłego planowania sobie życia

  10. Witajcie - zgadzam się z wypowiedziami, że życie z cukrzycą nie jest łatwe. Jeszcze trudniej chyba jest rodzicom małych cukrzyków. Życie zmienia się o 180 stopni i juz nic nie wygląda jak przed usłyszeniem słów: " Państwa dziecko ma cukrzycę". Po chwilach buntu, płaczu i pytań dlaczego, musimy starać się żyć w miarę normalnie. Dzieci - mali cukrzycy dorastają szybciej - bo muszą -bo do tego zmusza ich cukrzyca.
    Mimo, iz bardzo staramy się z mężem, aby życie naszego synka wyglądało w "miarę" normalnie - jest ciężko.
    Cukrzyca jest nieprzwidywalna - ja to nazywam walką z wiatrkami- dlatego wciąż żyję nadzieją, że jednak kiedys będzie się żyło cukrzykom lżej, bez tylu ograniczeń, cigłego strachu o spadek cukru. Czekam i mam nadzieję, że mimo wszystko kiedyś się doczekam, iz mojemu synkowi będzie łatwiej...

  11. Ja swojemu dziecku dałabym napewno taką szczepionke,niech ma szansę na życie bez monitoringu i często złego samopoczuci ,a to z powodu hipo...lub hiper....Sama choruję od 23 lat i obecnie jeszcze astma ,leczona sterydami (cukry masakra w górę) a niestety organizm z wiekiem się starzeje i odmawia posłuszeństwa nawet zdrowym.A my diabetycy dodatkowe problemy x2.Warto ulec nowinkom medycznym...

  12. Czekamy na osiągnięcia nauki i techniki w tym temacie. Chłoniemy wszystkie nowe wiadomości. Jeżeli pojawi się szansa wyleczenia mojej malutkiej córeczki, skorzystam z niej.

  13. O lekach na cukrzycę, o spodziewanym, rychłym przełomie w leczeniu, słyszę odkąd tylko choruję czyli już naprawdę długo. Jak do tej pory nic się nie zmienia. Niby insuliny znacznie poprawiły swą jakość, ale to tak naprawdę kosmetyka a nie żaden przełom czy rewolucja. Moim zdaniem nie warto liczyć na jakąkolwiek zmainę, nie warto łudzić sie i robić nadziei. Oczywiście chciałbym, żeby coś wreszcie w tym temacie się zmieniło, ale jak to już ktoś wspomniał, taki lek zniszczyłby naprawdę dochodową gałąź przemysłu farmaceutycznego. Nie trudno wyobrazić sobie jakie skutki przyniosłoby wprowadzenie specyfiku, który leczyłby cukrzycę. Dużo bardziej opłaca sie sprzedawać cukrzykom drogie leki przez całe ich życie niż wyleczyć ich raz na zawsze lub zapobiegać nowym zachorowaniom. Życie ludzi oraz ich komfort nie ma tu żadnego znaczenia. Natomiast lepsze jakościowo insuliny przedłużają żywot przecietnego diabetyka i ten dłużej skazany jest na ich kupowanie. Nie wiem po co podsycać apetyt chorych? Ja w każdym razie nastawiony jestem pesymistycznie a dyktowane jest to wyłącznie zdrowym rozsądkiem i pewnym doświadczeniem.
    Pozdrawiam wszystkich!

  14. Pewnie ,że bym się zdecydowała na tę szczepionkę .Chciała bym aby jak najskuteczniej rozprawiła się z cukrzycą moja córeczka ma 10 lat choruje już 8 lat teraz ja dbam o glikemię wyliczanie wszystkiego wychodzi to różnie jesteśmy na pompie unormowały się poziomy HBA1c jest w granicach normy ale najgorzej się boję co będzie jak córci zacznie przeszkadzać bardziej ta choroba a ja nie będę miała takiego wpływu jak mam teraz przecież nie będę wszędzie za nią chodziła a co jak się zacznie jakiś bunt młodzieńczy aż strach pomyśleć .No ale co nam pozostało narazie cierpliwie czekać a w przyszłości ze wszystkim się zmierzyć pozdrawiam wszystkie cukiereczki

  15. Witam wszystkich:) ja mam takie pytanie do Was, moze troche zbaczajace z tematu...po prostu ja wciaz doszukuje sie spisku firm farmaceutycznych, czy tylko ja to zauwazam? Fakt ze choruje od niedawna na cukrzyce i od niedawna sie w tym orientuje, ale czytając to wszystko co jest zamieszczone w internecie to mi sie aż dziwnie robi, to juz 11 lat od czasu gdy pojawiły sie pierwsze wzmianki ze wynaleziono "cos", nie trace nadziei, i nie chce wam odebierac także jej i innym chorującym, naprawde rozumiem ale tak sobie mysle czy my mamy jakis wpływ na to wszystko? Czy jeśli byśmy sie zebrali w jakis sposob, cokolwiek...jako jednostka po prostu nie moge zbyt wiele. Jeżeli uważacie to za głupote co napisałem to usuńcie posta, ja chyba nie umiem sie z tym pogodzic wciąż myśle ze tu chodzi o kase tak naprawde. Pozdrawiam:)

  16. Myślę, że myślenie o spisku innych jest częścią ludzkiej natury, może jakiś psycholog by się wypowiedział lepiej. Ja procowałem przez parę lat w dużej korporacji i wiem, że gdyby mogli mieć jakiś lek którego nie ma nikt inny to by go wypuścili na rynek. Nikt by go nie trzymał w sejfie bo zawsze może zdążyć się, że w innym laboratorium ktoś równocześnie wynajdzie taki sam lek na cukrzycę i go opatentuje.Tak było na przykład z Viagrą. Tak więc myślę, że problemem są dla pacjentów wieloletnie testy przed dopuszczeniem już gotowego leku do sprzedaży. Czyli lek lub rozwiązanie już jest, firma go ma, ale zanim FDA (bo usa to największy rynek i probież sprzedaży) dopuści to mija naprawdę wiele lat.

  17. Mam pytanie, czy ta szczepionka nie koliduje podczas jej stosowania z wysoką krótkowzrocznością i refluksem żołądkowo jelitowym? Bo w moim przypadku sprawa przedstawia się trochę niejasno, z powodu wielu schorzeń... Wiem, że Diamyd przeszedł pomyślnie badania labolatoryjne, ale interesuje mnie właśnie to, jak się zachowa w moim przypadku

  18. Rafał, a ja obawiam się, że coś może być w tym co pisze Jan. Viagra to co innego, bo nie leczy, musisz ją kupować ciągle jak insulinę. Gdyby ktoś wymyślił patent, dzięki któremu po jednym zażyciu nikt więcej nie musiałby kupować Viagry, to czy jej producent by się ucieszył? Ale jest na to sposób. Można by skalkulować cenę takiego leku na cukrzycę jako średnią sumę cen zakupu insuliny, wkłuć, pasków itp jaką pacjent musi zużyć do końca życia. Wtedy Państwo mogło by to zrefundować tak samo jak tradycyjne leki tyle, że od razu, a firmy farmaceutyczne zarobiły by tak samo albo i lepiej Co wy na to?

  19. Pomysł ciekawy, ale wydaje mi sie ze nasz kraj nie dorósł do tego albo nie jest tak rozwinięty jak np inni. Był gdzies taki temat w internecie ze całych roczny dochód z insulin to 600 mld dolarów. Pomyślec ze w Polsce za niektóre insuliny dlugodziałające płacimy ~~500 zł ktore nie sa refundowane u nas, a w Wielkiej Brytani z tego co wiem są. Naprawde bym chciał zeby tak mozna było zrobic, ale trzeba jeszcze przekonac firmy odpowiednio do tego ciekaw jestem czy one by widziały takie same korzysci jakie my widzimy?:> ja po prostu nie umiem sie z tym pogodzic i nie wierze w to, ze te wszystkie nowinki dotyczące tych lekarstw na cukrzyce to sciemy, wciąz myśle o tym spisku. Wg prognoz, co oczywiscie moze byc sciemą w 2030 roku na cukrzyce ma chorować mnóstwo ludzi nie pamiętam dokładnie liczby i nie chce głupoty napisać, ale była to kolosalna liczba i tak sobie myśle ze dopiero jak masa ludzi bedzie cierpiec z tego powodu wtedy wporwadza coś innowacyjnego na to ale przypuszczam ze okropnie drogiego zeby tez nie wszystkich było stac na to.

Zostaw odpowiedź


Najnowsze komentarze

Newsletter o cukrzycy

Newsletter pompa insulinowa

Chcesz dostawać wiadomości o cukrzycy na swoją skrzynkę pocztową? Zapisz się na Newsletter, raz w miesiącu dostaniesz wszystko ładnie zebrane.