Charaktery: Cukrzyca słodko gorzka część 2

0
1087

Dzisiaj kolejna część artykułu naszej koleżanki Magdy pt:

Słodkie życie ciągłego dążenia do równowagi.Charaktery: Cukrzyca słodko gorzka czyli problemy psychologiczne

Targowanie się

Jest ono często wynikiem prób panowa­nia nad chorobą, pokazania sobie i światu, że jest się wolną, autonomiczną jednost­ką, żyjącą bez nakazów. Przebiega w róż­ny sposób. Może się objawiać niekontrolowaniem poziomów cukru, negocjowaniem z lekarzem prowadzącym warunków prze­strzegania zaleceń, żądaniem zapewnień lekarskich dotyczących przyszłości z cuk­rzycą (od czego chory uzależnia decyzję przestrzegania diety czy rzucenia palenia). Lekarz jednak bazuje na prawdopodo­bieństwach i nie potrafi przewidzieć przy­szłości chorego w takim stopniu, w jakim on tego oczekuje. Nie wszyscy diabetycy przechodzą etap targowania się, ale jeśli już się pojawi, może prowadzić do dwóch typów zachowań. Pozytywne pozwalają zaakceptować cukrzycę, prowadząc do wewnętrznej harmonii. Zachowania negatywne mogą powodować postawy antyspołeczne lub depresję.

Depresja

Czterdzieści procent diabetyków cier­pi na depresję. Pojawia się ona nie tyl­ko w pierwszych miesiącach od wykrycia choroby. Często występuje w później­szych latach życia z cukrzycą, gdy poja­wiają się powikłania i związane z nimi ograniczenia lub gdy choroba przez dłuższy czas jest rozchwiana. Do depre­sji może też prowadzić wyuczona bez­radność, gdy niepowodzenia w leczeniu powtarzają się, mimo usilnych prób kontroli cukrzycy. Przewlekły stres psy­chiczny, jaki niesie, dodatkowe obo­wiązki, świadomość nieodwracalności choroby powodują nawracające stany smutku i zniechęcenie. Badania wskazu­ją, że osoby z cukrzycą, u których poziom hemoglobiny glikowanej jest wysoki (świadczy to o braku wyrównania cukrzy­cy), częściej myślą na swój temat bardzo negatywnie i stereotypowo. Wyciąga­ją ogólne wnioski z jednostkowych nie­pomyślnych wydarzeń (np. wczorajszy wysoki poziom cukru pokazuje, że jestem bezwartościowym człowiekiem i w ogóle nie radzę sobie w życiu). Osoba z cukrzy­cą potrzebuje ciepłych słów, chce, aby ktoś (najbliżsi lub lekarz) bez oceniania wysłuchał jej żalów i zauważył problemy. Poza fizycznymi objawami smutku, dia­betyk może ujawniać silne poczucie winy lub wstydzić się swoich zachowań mogą­cych świadczyć o depresji.

Bliscy z mojego otoczenia potrafili i potrafią dużo ze mną rozmawiać w sytu­acjach zniechęcenia i niewiary we własne siły. To naprawdę pomagało i uświadomiło mi, jak nieoceniona jest siła wsparcia spo­łecznego. Próby zapanowania nad pozio­mem cukru przez wspólną kontrolę i stop­niowe przekazywanie jej choremu, pomoc w przygotowaniu i wyliczeniu posiłków, spacery i wiele innych aktywności mogą sprawić, że diabetyk poczuje się wartoś­ciowy. Pomoc w wyznaczeniu małych celów i świętowanie drobnych sukcesów, to też krok do poprawy samopoczucia.

W walce z powracającym smutkiem nie­ocenione są spotkania z innymi diabety­kami. Na początku choroby były one dla mnie kopalnią wiedzy. Do dziś pozostaję w kontakcie z wieloma diabetykami, którzy są gotowi dyskutować nie tylko o chorobie. Wykorzystuję też Internet, który pozwala kontaktować się z osobami z całego kraju i nie tylko. Mając już za sobą sporo lat życia z cukrzycą, odkryłam stronę internetową innego diabetyka www.cukrzyca.akcjasos. pl. Jest ona dla mnie przystanią, gdzie uma­wiamy się na spotkania, nie tylko wirtual­ne. Pomogłam też stworzyć stronę internetową www.pompiarze.pl – dla chorych stosujących pompy insulinowe, dzięki któ­rej mogą dzielić się swoimi doświadczenia­mi życia z ciągłym podskórnym wlewem insuliny.

Osoba z cukrzycą nie zawsze jest w pełni świadoma swoich zachowań. Warto to wiedzieć. Ale też nie chodzi o to, aby otoczenie usprawiedliwiało działania chorego zmianami poziomu cukru.

Akceptacja jest procesem. Pojawia się w różnym czasie. Każda osoba z cukrzy­cą może widzieć ją inaczej i mieć w gło­wie obraz własnych działań, odczuć, któ­re może uznać za akceptację choroby. Dla mnie akceptacja, to możność realiza­cji swoich celów i marzeń, z jednoczes­nym uwzględnieniem w nich cukrzycy. To pogodzenie się z techniczną stroną lecze­nia, jak z każdą inną, zwykłą czynnością w życiu.

Tylko akceptacja cukrzycy pozwoli dia­betykowi cieszyć się życiem. Jest warun­kiem rozwoju motywacji, sprawia, że możesz realizować siebie mimo dodatkowych cukrzycowych obowiązków. Jeśli choroba niesie ograniczenia, akceptacja tego ograniczenia pozwala zweryfikować

Źródło: artykuł i ilustracja pochodzi z najnowszego numeru magazynu psychologicznego „Charaktery”, następne fragmenty będziemy publikować w najbliższych dniach.Magazyn psychologiczny Charaktery

Magdalena Chomka jest psychologiem społecznym, zajmuje się pomocą psychologiczną osobom z cukrzycą w Polskim stowarzyszeniu Diabetyków w Warszawie. W pracy z pacjentami stosuje podejście poznawczo-behawioralne. Choruje na cukrzycę typu I.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.