Niby na pompie insulinowej a dalej problemy…

2
506

Jak wiemy pompa insulinowa znacząco podnosi komfort życia i pozwala na bardziej elastycznej funkcjonowanie. Nie powinno się już napotykać na żadne trudności …. a jednak.

We wczorajszym wydaniu magazynu reporterów TVN „Uwaga” pokazano materiał, że jednak cukrzyca pomimo narastającej epidemii nadal jest tematem tabu i ludzie się jej boją. Oto treść reportażu. To naprawdę przykre 🙁

– Mam trzy marzenia: żeby świat był zdrowy, żeby wszyscy ludzie byli zdrowi, i żeby cukrzycy byli zdrowi – mówi Szymek Tomaszewski, który cierpi na cukrzycę.

Mimo, że to choroba, z którą można normalnie funkcjonować, siedmiolatek napotykał opór i niezrozumienie. Chłopca nie chcą przyjąć do zwykłej szkoły, mimo, że Szymek sam obsługuje pompę insulinową.

– Normalny człowiek do życia potrzebuje tlenu i jedzenia. A mój syn jeszcze jednej rzeczy: insuliny – wyjaśnia Andrzej Tomaszewski, tata Szymona.

– Niedługo skończy siedem lat. Ja w jego wieku nie myślałam tak poważnie o życiu, jak on. Cieszyłam się, że dostałam lalkę. On cieszy się, że skończyły się „wkłucia”, a nowe są, bo przyszły w paczce i nie będzie musiał się martwić – mówi mama Szymona, Beata Tomaszewska.

Szkoła podstawowa, do której rodzice chcą zapisać syna, mieści się niedaleko ich domu. Chłopiec miałby więc blisko i mógłby jeździć do szkoły gminnym autobusem razem z kolegami z sąsiedztwa. Już od roku rodzice starają się o to, aby chłopiec został zwyczajnym uczniem tej szkoły.

– Nie chcę przemierzać z synem kilkudziesięciu kilometrów dziennie odwożąc go do Warszawy – mówi pani Beata.

– Chciałem podejść poważnie do tej sprawy, żeby nikt mi nie zarzucił, że przychodzę w ostatniej chwili i czegoś oczekuję – opowiada pan Andrzej. – Zawiozłem broszurki, by mogli poznać problem.

Rodzice Szymka od roku gromadzą dokumenty. Tymczasem ich sprawa stoi w miejscu. Każda kolejna wizyta u dyrektorki szkoły kończy się żądaniem od nich kolejnego zaświadczenia. Można odnieść wrażenie, że dyrektorka robi wszystko, żeby zniechęcić rodziców od zapisania syna do tej szkoły. Zażądała orzeczenia z poradni psychologiczno-pedagogicznej, które miałoby stwierdzić czy chłopiec może być uczniem zwyczajnej szkoły.

Tymczasem Szymek już od trzech lat chodzi do zwyczajnego przedszkola. Jego choroba nie stanowi dla wychowawców żadnej bariery.

– Dzieci z cukrzycą są takie same, jak inne. Mają prawo do optymalnych warunków rozwoju. Mają chorobę i nie należy ich dodatkowo jeszcze karać brakiem kontaktów z rówieśnikami – komentuje Marzena Kierzkowska, dyrektor przedszkola, do którego chodzi Szymon.

Wychowawczyni grupy, do której uczęszcza Szymek, Hanna Kolczyńska, pilnuje żeby chłopiec zmierzył poziom cukru i podał sobie odpowiednią dawkę insuliny. To dodatkowy obowiązek, który wzięła na siebie, ale jak twierdzi w niczym on nie przeszkadza i nie ma to wpływu na resztę grupy. Mówi też, że dzieci z cukrzycą bardzo dojrzale podchodzą do problemu i doskonale dają sobie radę ze związanymi z tym obowiązkami.

Dyrektorka szkoły przerzuca odpowiedzialność na wójta gminy. Wójt jest organem prowadzącym szkołę i do jego obowiązków należy zapewnienie dzieciom dostępu do edukacji.

Józef Mosakowski, wójt gminy Leoncin mówi tylko, że nie musi interesować się edukacją Szymona, gdyż na terenie gminy nie ma szkoły z oddziałami dla dziecka chorego.

– Szymon ma iloraz inteligencji powyżej normy. Mając cztery latka umiał już obsługiwać swoją pompę insulinową. Dlaczego więc nie może chodzić do normalnej klasy? – zastanawia się Alicja Nojszewska-Rydlińska, pediatra.

Chcieliśmy dowiedzieć się czy rzeczywiście dyrektorka szkoły boi się małego chłopca chorego na cukrzycę i dlaczego robi wszystko, żeby go nie przyjąć do swojej szkoły. W sekretariacie dowiedzieliśmy się, że w żadnym wypadku nie będzie z nami rozmawiała. Wyrzucono nas ze szkoły.

Więcej w reportażu filmowym dostępnym pod adresem:

http://wiadomosci.onet.pl/1258463,311,relacje.html

Misiek

Źródło: TVN Uwaga, 21 luty 2007.

2 KOMENTARZE

  1. czyli wnioskujemy na podstawie reportażu, ze jak dziecko zachoruje w trakcie uczęszczania do danej szkoły to trzeba je z tej szkoły wyrzucić? paranoja…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.