Moja Cukrzyca – Adrian Jarosz

0
489

Jakie były początki Twojej cukrzycy?

Adrian Jarosz opowiada o swoich początkach z cukrzycąPierwszy etap mojej choroby był dość trudny. Począwszy od problemów jakie mieli lekarze ze zdiagnozowaniem mojej cukrzycy – co zajęło im całe dwa miesiące. Chudłem w mgnieniu oka i piłem mnóstwo wody, ale wszyscy zwalili to na młody wiek i burzę hormonów oraz pobyt w górach i wiążący się z nim wysiłek fizyczny. Mimo wszystko moja mama poprosiła lekarza o skierowanie na badania, gdyż mój stan z każdym dniem się pogarszał ważyłem niespełna 30 kg, w ogóle nie miałem energii i wtedy nie wiedziałem, że powoli zapadam w śpiączkę. Wyniki krwi okazały się fatalne, trafiłem szybko do szpitala dziecięcego, gdzie zajęto się mną profesjonalnie. Czasami sądzę, że właśnie dzięki tamtym lekarzom, pielęgniarkom oraz reszcie pacjentów ta choroba tak mnie nie przeraziła.

I jak wspominasz pobyt w szpitalu i dni po wyjściu?

W szpitalu panowała rodzina atmosfera, wszyscy nawzajem się wspierali. Zdobyłem tam ogromną wiedzę na temat mojej słodkiej choroby. Najgorsze jednak zaczęło się w domu. Teraz wydaje mi się, że bardziej przerażeni byli wtedy moi rodzice niż ja sam. Dieta, posiłki podawane co do grama, zastrzyki sześć razy dziennie i brzaski, których nigdy – stosując peny – nie mogłem się pozbyć. Było to męczące dla mnie jak i dla moich rodziców (bo przecież było wiadomo, że ja sam w nocy się nie obudzę).

Czy cukrzyca dała Ci coś pozytywnego?

Tak, cukrzyca też dała mi coś pozytywnego, nauczyłem się być systematyczny i odpowiedzialny, a to za sprawą lekarzy, którzy uświadomili mi, że próbując ich oszukać w sprawie choćby mojej diety tak naprawdę oszukuję sam siebie. Ból nerek przy wysokim cukrze lub kłopoty ze wzrokiem okazały się być wystarczającym argumentem ku temu by przyznać im rację. Stosując peny, trudno mi było utrzymać wyniki w jakiejś równowadze, co niestety odbiło się na mojej nauce. Koniec szkoły podstawowej oraz wiążące się z tym egzaminy do liceum, spędzały mi sen z oczu. Na szczęście okazało się, że jako osoba przewlekle chora, jestem zwolniony z egzaminów, wtedy to choroba okazała się mieć jasne strony.

Więc przyszła pora na liceum i…?

I po pierwszym semestrze otrzymałem od szkoły indywidualny tok nauczania ze względu na częste nieobecności spowodowane wahaniem się cukru. Wtedy to też zaczęły pojawiać się na naszym rynku pompy insulinowe. Akurat w mojej fundacji miała odbyć się prezentacja pompy insulinowej H-TRONplus prowadzona przez doktora Rzeszuto. Pompa insulinowa H-TronplusOd tamtej pory pompa była moim marzeniem tylko ta cena, w tamtych latach 8 tysięcy złotych to była zawrotna cena. Jednak szczęście się do mnie uśmiechnęło, jak to mówią, kiedy czegoś bardzo chce, to się dostanie. Mój ojciec pracuje u bardzo serdecznego człowieka, który posiada swoją firmę; nie chce mówić jak się nazywa, ale zawsze będę mu wdzięczny, co dla mnie i mojej rodziny zrobił. Zapytał się kiedyś mnie jak bardzo chciałbym mieć taką pompę? Odpowiedziałem mu oczywiście, że bardzo, po około 2 tygodniach dostałem, jako jeden z pierwszych w Polsce miałem pompę byłem bardzo szczęśliwy w związku z tym cukry zaczęły się normować, brzaski nocne zupełnie zniknęły, a ja mogłem w końcu cieszyć się życiem w 100%. Wtedy też nadszedł czas na spełnianie swoich marzeń, które przy stosowaniu penów było niemożliwe. Zapisałem się na kurs samochodowy, szybko ukończyłem go i już po 2 miesiącach miałem moje wymarzone prawo jazdy. Jazda samochodem z pompą jest idealna, mierzy się cukier zmniejsza dawkę i można jechać gdzie się chce.

A jak jest teraz?

Teraz kończę studia i czuję się jak zdrowy człowiek. Nikt nie zwraca uwagi na pompę i moją chorobę. Mam mnóstwo przyjaciół i moją dziewczynę, z którą już jestem 5 lat i która bardzo mnie wspiera, kiedy tylko mam gorsze dni. Jestem naprawdę szczęśliwym człowiekiem mając pompę. Rozumiem, że niektórzy mają opory przed noszeniem pompy, ale naprawdę po kilku miesiącach korzystania z niej człowiek nie wyobraża sobie funkcjonowania z penem. Tak jest na przykład w moim przypadku.

Z Adrianem Jarosz rozmawiała Monika Szudryga

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.