Dziś podzielę się z Wami moimi wspomnieniami związanymi z cukrzycą i samych początkach mojego pompiarskiego życia.
Należę do ludzi wyjątkowo „opornych” w niektórych tematach. I jednym z tych tematów jest (a może „była”?) cukrzyca. Gdy zachorowałam (mając 7 lat) wszystkim zajmowali się moi rodzice. To były lata kiedy w Polsce nie było dosłownie niczego. Pamiętam, że rodzice sprowadzali z zachodu jednorazowe strzykawki, a gdy na rynku pojawiły się glukometry (rozmiarów średniej wielkości radia…) od razu go kupili. Tylko po co, skoro ja i tak nie dawałam sobie mierzyć cukru? Jeśli mojej mamie udało się zmierzyć mi cukier wcześnie rano, gdy jeszcze spałam, można to było uznać za sukces. Dopiero w wieku 15 lat zrobiłam sobie pierwszy zastrzyk z insuliną – aż wstyd się do tego przyznać.

Urządzenie do ciągłego pomiaru glikemii przez 7 kolejnych dni zostało zaakceptowane przez Food and Drug Administration (FDA, Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków)
W szkole dzieci spędzają większość swojego czasu. To właśnie tutaj kształtują się ich umiejętności społeczne i poczucie własnej wartości. Od kadry nauczycielskiej w dużej mierze zależy pomoc dziecku z cukrzycą i przekazanie zdrowym rówieśnikom zasad tolerancji i zrozumienia dla młodego diabetyka. Mimo rosnącej świadomości społecznej na temat cukrzycy, nadal zdarzają się przypadki dyskryminacji w placówkach oświatowych.
We wczorajszym poście opisywaliśmy urządzenie wykorzystujące łzy do pomiaru wartości cukru we krwi. Ponieważ temat jest interesujący postanowiliśmy napisać coś więcej. Urządzenie takie już wkrótce pozwoli chorych na cukrzycę zapomnieć o bólu związanym z ciągłym kłuciem palców.
Ciągły monitoring glikemii (CGM) to obecnie najbardziej gorący temat w świecie diabetologii. W tym artykule pragnę was zapoznać z z CGM i udzielić ewentualnych informacji pomocnych w rozmowie z lekarzem lub edukatorem jeśli uważasz, że CGM byłby dla Ciebie odpowiedni.