O jedno zmartwienie mniej: hipoglikemia nie niszczy mózgu

0
766

maxbrown/stock.xchngIntensywna insulinoterapia i związana z nią rygorystyczna kontrola cukrzycy może prowadzić do większej ilości epizodów głębokich niedocukrzeń, lecz nowe badania ujawniają, że epizody te nie uszkadzają funkcji kognitywnych (poznawczych).

Badania opublikowane niedawno w magazynie New England Journal of Medicine skupione były na zdolnościach poznawczych 1144 osób, które 18 lat temu brały udział w próbie Diabetes Control and Complications (Kontrola i Komplikacje Cukrzycy). Naukowcy najpierw obserwowali zdolności poznawcze grupy badanych na początku badania, następnie ten sam zestaw testów zarządzono tej samej grupie. Przez okres 18-tu lat osoby, które przechodziły intensywną insulinoterapię (definiowaną poprzez wynik hemoglobiny glikowanej poniżej 7,4%) doświadczały stosunkowo dużej ilości powtarzających się głębokich niedocukrzeń, lecz ich funkcje poznawcze nie uległy zniszczeniu. W rzeczywistości badania odkryły mały spadek w prędkości motorycznej i wydajności psychomotorycznej u ludzi, którzy nie kontrolowali swojej cukrzycy tak rygorystycznie (co było definiowane poprzez wynik HbA1c powyżej 8,8%). Naukowcy doszli do wniosku, że słaba kontrola glikemii może być powiązana z lekkimi uszkodzeniami funkcji poznawczych z powodu mózgowej mikroangiopatii (osłabienie i grubienie naczyń włosowatych).

Naukowcy podkreślili, że badanie kładło nacisk na bezpieczeństwo intensywnej insulinoterapii u chorych, u których cukrzycę zdiagnozowano, gdy byli młodymi, lecz już dorosłymi osobami. Badanie nie było skierowane do osób, u których cukrzyca została wykryta w dzieciństwie, w wieku podeszłym lub tych, którzy na cukrzycę chorowali dłużej niż 30 lat. Ogólnie jednak rzecz biorąc, przesłanie jest optymistyczne.

Źródło: diabeteshealth.com

Uff, po przetłumaczeniu tego tekstu odetchnęłam z ulgą. Już parę lat temu pielęgniarka zwróciła mi uwagę, że te nagminne niskie cukry niszczą mi komórki mózgowe. Jakoś puściłam to mimo uszu. Ale gdy to samo usłyszałam innym razem z ust lekarza, to już nie było mi tak wszystko jedno. Teraz chyba mogę się już tak nie martwić, że za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat moje myślenie będzie utrudnione… I jednak wolę trzymać moją hemoglobinę w granicach 5,4 – 5,9% (tak mam na pompie) niż w okolicach 12% (tak miałam zanim przeszłam na intensywną insulinoterapię analogami insuliny).

Pozdrowienia! Monika Szurdyga

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.